„Gdzieżbym śmiała, Panu w jajach mieszać”- kapitalna obsługa klienta :)

Witajcie kochani,

poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale chyba każdy z nas, bez wyjątku lubi, kiedy obsługuje go osoba z dużym entuzjazmem, i poczuciem humoru, co nie? O tym właśnie chcę napisać, jak Pani w dużej sieci spożywczej (to nie miejsce na kryptoreklamę) sprawiła, że mogła być najdłuższa kolejka na świecie, a ja i tak zawsze z zakupami chodziłem tylko i wyłącznie do niej 🙂

Przykładów na niewłaściwą obsługę klienta, znamy całą masę. Jednak są też przykłady, kiedy jesteśmy tak obsłużeni, że mamy ochotę zawsze wracać do tej konkretnej osoby, oto przykład jak można zdobyć sympatię klienta, będąc kasjerką.


Kilka lat temu, w Kinder niespodziankach, były pingwiny z Madagaskaru. Ponieważ z moją dziewczyną uwielbialiśmy tę ekipę, masowo kupowaliśmy Kinder niespodzianki, żeby mieć wszystkie figurki- tak wiem, duże dzieci, ale nie wstydzę się tego, każdy z nas ma dziecięce zajawki, ale nie każdy, umie się do tego przyznać 🙂

Pewnego dnia w jednej z sieciówek wzięliśmy po dwie sztuki, dwie Monika, dwie ja. Brakowało nam już tylko Rico, więc rywalizacja była zacięta, a może ktoś go będzie miał. Ułożyliśmy całe zakupy na kasie, układając jajka osobno od siebie, osobno Moniki, osobno moje. Kiedy nadeszła nasza kolej, powiedziałem do Pani Kasjerki:
– Tylko proszę nam jajec nie pomieszać.
Na co ona z uśmiechem odpowiedziała- Gdzież bym śmiała, Panu w jajach mieszać 🙂

Ja w śmiech, kolejka za mną też, przybiłem Pani piąteczkę, wzięliśmy zakupy i wróciliśmy do domu. 

Zwróć uwagę, że, mimo iż od tej historii minęło już kilka lat (3 może 4 lata), ja do dziś pamiętam tą Panią, całą sytuację i do dziś mam uśmiech na twarzy jak mi się przypomni cała ta historia. Jedno zdanie, które sprawiło, że za każdym razem wchodząc do tego sklepu, wypatrywałem czy nasza Pani jest dziś w pracy. 

Znam kilka podobnych historii, którymi jeśli chcesz, podzielę się w kolejnych postach, jedno jest pewne, jeśli chcesz być zapamiętany jako wzorowy przykład obsługi klienta, musisz zachować dystans do tego, co robisz, i obsługiwać swoich klientów z uśmiechem i pasją.

Znacie podobne historie? Podzielcie się, proszę nimi w komentarzu.

Pozdrawiam was i Panią z opowieści.
Ściskam.
P.

Zobacz więcej wpisów

Patryk Jasiński

Ze sprzedażą związany od początku swojej kariery zawodowej. Szkoli, motywuje, tworzy skuteczne działy sprzedaży telefonicznej

Wulkan pozytywnej energii, charyzmatyczny, aktywny, dla którego nie ma rzeczy, których sprzedać się nie da. Od początku swojej kariery przeszkolił już ponad 120 zespołów sprzedaży.

Jego hasło to „robię z telemarketerów, ultra-skutecznych sprzedawców”.