Siemanko,
Dziś jedziemy książką z cyklu „klasyka gatunku”, czyli recenzja książki Joe Girard’a „Każdemu sprzedasz wszystko, co zechcesz”.
Zdecydowałem się usiąść do książki z 1994 r. i miałem swoje zdanie, że pewnie większość rzeczy będzie nieco „przeterminowana”. Nie myliłem się 🙂
Autorem jest Joe Girard, a właściwie Joe Girrard (ze względu na panujące w Stanach uprzedzenia do Sycylijczyków, zdecydował się skracać swe nazwisko o jedno „r”). Facet, który 12-krotnie został uznany przez Księgę Rekordów Guinnessa „Najwybitniejszym sprzedawcą na świecie” i tu mamy gwarancję, że chyba trochę na sprzedaży się zna 🙂
Plusy książki:
– Jest to książka biograficzna, więc możesz od podstaw zobaczyć drogę Joe’go na sam szczyt.
– Idealnie ukazana konsekwencja, towarzysząca każdego dnia w pracy sprzedawcy.
– Indywidualne podejście do klientów, przez co był bardzo skuteczny w sprzedaży.
– Pokazanie, jak dobrze wygląda system „naganiaczy „ (bo tak właśnie Joe go nazywa) w wolnym tłumaczeniu to nic innego, jak system poleceń.
– Zasada „250”, czyli jego autorska zasada, dotycząca zadowolenia klientów, z Twojej obsługi.
– Idealnie ukazuje, jak sprzedawca powinien być zaangażowany w proces sprzedaży.
Minusy książki:
-Zdecydowanie większość technik przestarzała.
– Główne odwołania w zasadzie do jednego rynku, czyli sprzedaży samochodów.
– Autor pisze, dość topornie co wpływa na jakość czytania tej książki.
Wnioski:
Jeśli wpadnie Ci w ręce (ja zakupiłem ją całkiem przypadkiem) warto do niej usiąść, aczkolwiek jeśli dopiero „raczkujesz” w sprzedaży to zdecydowanie polecam inne książki na start, o których już pisałem, lub jeszcze napiszę w kolejnych postach poświęconych literaturze 🙂
Książkę kupisz tutaj: Każdemu sprzedaż cokolwiek zechcesz
Samych sukcesów 🙂
P.

