Pamiętacie ( pewnie w szczególności żeńska część czytelników ) słowa mamy z dzieciństwa ? Obserwując czasem sprzedawców właśnie przypominają mi się te magiczne słowa mamy …
Bardzo ubolewam nad faktem ,że jako sprzedawcy tak bardzo nie szanujemy siebie, swojego pracodwacy oraz swojego zawodu…
Przeciętny „pseudosprzedawca / amator sprzedaży ” na obiekcję klienta: ” To jest za drogie „ od razu wali jak z rękawa rabatem . Owy amator nie myśli, że w ten sposób nie dość że :
- Psuje sobie rynek i uczy klientów cwaniactwa, którego i tak im nie brakuje.
- Obniża swoją prowizję , a przecież pieniądze z jego prowizji to jego źródło utrzymania.
- Obniża zysk swojego pracodawcy.
- Uświadamia każdego ” Kowalskiego ” ( nie ubliżając Kowalskim ) jakim to on nie jest dobrym negocjatorem.
Szanujmy się ! Przecież klient czasem rzuca obiekcjami z rękawa, ponieważ inni amatorzy nauczyli go ,że jeśli powie: ” Za drogie „ to zawsze dostanie rabat . Jeśli powie: ” dostawa za droga „ to dostanie ją za darmo .Jeśli powie: ” nie teraz „ to usłyszy: ” a zatem kiedy mogę …”
Przecież sprzedaż to gra . Gra w której klient raz jest atakującym , a raz przyjmującym .
Wystarczy znać podstawowe techniki analizy i klasyfikacji obiekcji oraz trochę technik negocjacji ( o nich więcej w kolejnych postach ), aby nie rzucać przy pierwszym: ” za drogo ” – ” To ja dam Panu/Pani rabat skoro za drogie ” ,niczym handlarz podrabianymi płytami na stacji paliw …
Reasumując wystarczy nieco sprytu , trochę umiejętności analizy obiekcji oraz znajomość podstawowych technik negocjacji, aby zwiększyć wysokość swoich prowizji i z amatora stawać się ekspertem 🙂
Tego Ci właśnie życzę – przejścia na wyższy poziom !
Wszelkiej pomyślności 🙂
P.

