Podsumowanie 2020 roku- moje 🙂
W dzisiejszym wpisie chcę podzielić się z wami tym, jak z mojej perspektywy wyglądał rok 2020. Co udało mi się zrealizować, a czego zrealizować nie dałem rady. Zapraszam serdecznie.
Szczerze to zastanawiałem się, czy w ogóle pisać ten post, ponieważ zauważyłem jedną dziwną tendencję- cały rok wszyscy ryczeli, jak to źle nie było, ale kiedy przyszło do pisania podsumowania (tu też pojawił się zalew), to wszyscy, jak jeden mąż wygrywy. W zeszłym roku publikowałem podsumowanie roku i postanowiłem to kontynuować i w tym link tu link. W tym roku trochę inaczej, żeby odejść od tej kultury wygrywania. Moje podsumowanie roku 2020- będzie jednakowo o tym, co udało mi się zrealizować, ale też chcę podzielić się z wami tym, czego zrealizować rady nie dałem, albo gdzieś nawaliłem 🙂
Podsumowanie 2020 roku- jakie miałem plany/ cele?
Żeby w ogóle mieć punkt odniesienia, muszę rozpocząć od planów/ celów, jakie miałem wyznaczone na 2020 rok, więc po kolei:
- Zorganizować minimum 5 szkoleń otwartych
- Dni na sali szkoleniowej minimum 100
- Wystąpić na minimum 5 konferencjach
- Wydać książkę
- Rozpocząć pracę nad kolejnymi książkami
- Poznawać jeszcze więcej fantastycznych ludzi
- Przeczytać minimum 30 książek
- Odpalić dodatkową odnogę biznesu
- Nie zajeżdżać się maratonami szkoleniowymi
- Był też cel finansowy, ale jaki pozwólcie, że pozostawię dla siebie 🙂
Czego nie zrealizowałem, gdzie nawaliłem w 2020 roku?
Moje podsumowanie 2020 roku, chcę rozpocząć od spraw, w których nawaliłem, oraz rzeczy, które mogłem zrobić lepiej, gdybym tylko skupił się na nich. Oczywiście łatwo w tym momencie byłoby zrzucić wszystko na ograniczenia spowodowane pandemią, jednak jako lider i pan swojego losu chcę wziąć odpowiedzialność za wszystko wyłącznie na siebie!
Czego nie zrealizowałem:
- Nie zorganizowałem minimum 5 szkoleń otwartych- No tu chcąc, nie chcąc muszę ciut zrzucić odpowiedzialność na sytuację covidową. Nie wliczam szkoleń otwartych online (one są w części BONUSowej). Szkolenie otwarte poprowadziłem tylko jedno.
- Książki dalej nie wydałem- tu grzecznie posypuję głowę popiołem i obiecuję, że zaraz będzie (tak, wiem kolejny raz) 🙂
- Wystąpić na minimum 5 konferencjach- niestety były tylko dwie. W tym roku będzie więcej, obiecuję 🙂
- Nie rozpocząłem pracy nad kolejnymi książkami- skoro nie wydałem pierwszej, po co pisać kolejne 😛
- Dodatkowo w trakcie roku, założyłem sobie więcej „work life ballance”, ale ja się chyba do tego nie nadaję, albo za bardzo lubię to co robię? Cholera już wie 🙂
Podsumowanie 2020 roku, co zrealizowałem 🙂
No to teraz „chwaling”, a tak serio, to oczywiście sporo z tych rzeczy, to te, którymi niewątpliwie mogę się pochwalić, ale są we mnie jeszcze resztki skromności- słowo resztki, użyte nie przez przypadek 😉
Zrealizowane cele 2020 roku:
No więc po kolei:
- Minimum 100 dni na sali szkoleniowej– Dokładnie było ich 121 i covid wcale mnie nie zatrzymał 🙂
- Przeczytać minimum 30 książek– dokładnie siadło 38 🙂
- Odpalić dodatkową odnogę biznesu- usługi headhunterskie, wsparcie agencji marketingowej, a niebawem będą wspomniane gadżety i kilka innych drobnostek 🙂
- Nie zajeżdżałem się maratonami szkoleniowymi. Z wyjątkiem dwóch wybryków, gdzie raz byłem 8 dni dzień w dzień na sali, a raz miałem zajęte wszystkie soboty przez 11 tygodni, nie zajechałem się 🙂
- Cel finansowy- No tu mogę powiedzieć, że udało mi się wyrabiać średnio 132% planu. Bardzo cieszy mnie również fakt, że mam założone- jeśli zrealizuję 100%- 5% oddaje na zbiórki charytatywne. Jedno i drugie siedziało idealnie w tym roku.
- Poznawać jeszcze więcej fantastycznych osób! Dla mnie jest to niesamowicie ważny aspekt, czyli przenoszenie wirtualnych znajomości w real. Mogę powiedzieć śmiało: ten rok pod tym względem był dla mnie fantastyczny!Dziękuję jeszcze raz: Mateuszowi Majchrzakowi (choć my się znamy ciut dłużej), Krzyśkowi Stolarzowi, Ani Batyckiej, Agnieszce Wnuk, Marcinowi Milke, Marcinowi Kozłowskiemu, Oli Kałużnej, Darkowi Zatońskiemu, Dawidowi Świątkiewiczowi, Wojtkowi i Dominice Suda, Tomkowi Kolasińskiemu, Romanowi Szymczakowi, Kindze Fromlewicz, Patrycji Drożdż vel Drożdż, Maciejowi Więcławskiemu, Natalii Oleś, Andrzejowi Zdanowskiemu, Alicji Trojanowskiej, Jurkowi Zientkowskiemu, Maciejowi Wodzowi, Mariuszowi Tomaszewskiemu, Michałowi Jezierskiemu, Kasi Kapłon- Zamęskiej, Maciejowi Sasinowi, Wojtkowi Grzybowskiemu, Kasi i Pawłowi Muzczyszyn, Szymonowi Lachowi- kolejność przypadkowa i wszystkim, których poznałem w tym roku, ale nie uwzględniłem w tym poście 🙂
Jeden obrazek oddaje więcej niż tysiąc słów 🙂 Oczywiście jest też cała masa wirtualnych, fantastycznych znajomości i liczę, że w 2021 roku uda się z większością fantastycznych osób przejść w real 🙂
Podsumowanie 2020 roku, co zrobiłem ponadto:
Z tego jestem również mega dumny, czyli rzeczy, które zrealizowałem w trakcie roku „ponadprogramowo”.
- Szkolenia otwarte online- było ich 11.
- Odpaliłem wreszcie podcast– szczerze to czaiłem się na niego pół roku, jak wiecie kto i co robiący na pustyni 😉
- Zrobiłem prototypy gadżetów dla sprzedawców- choć zrobiłem to „rzutem na taśmę”, już są, nawet już rozdane- wyślę je w przyszłym tygodniu.
- Nawiązałem kilka ciekawych kolaboracji. Może to i dziwnie brzmi, ale mam wrażenie, że sporo było walki o klientów przez ostatnie lata- sam sporo szkoleń odesłałem do innych trenerów i cytując tutaj Darka Kowalskiego „przy tym stole znajdzie się dla wszystkich miejsce”.
- Zrobiłem 16 szkoleń zamkniętych online.
- No i najważniejsze- wreszcie zacząłem dbać o stronę i ściągać na nią ruch. W styczniu miałem 208 wejść z czego, aż 8 organiczne. W rekordowym Listopadzie było ich 1800, a samych organicznych prawie 350, dla mnie to duży sukces.
Podsumowanie 2020 roku- jakie plany/ cele na 2021?
W tym roku na przekór mam bardzo mało planów. Chcę po prostu jeszcze bardziej, cieszyć się tym, co robię, a do moich podstawowych planów/ celów należą:
- Totalnie na przekór, być mniej niż 20 dni na sali szkoleniowej! Całą resztę szkoleń zrobić w formie zdalnej- już mam zaklepane 8 w styczniu 🙂
- Podpunkt powyżej odnosi się do tego, żeby być więcej w domu 🙂
- Wydać tą cholerną książkę 🙂
- Przeczytać 40 książek– tu trzeba podnieść poprzeczkę 🙂
- Rozwinąć dział sprzedaży, który otworzyłem
- Projekty, które rozpocząłem, rozwinąć.
- Wprowadzić gadżety na rynek
- Pracować więcej na stałych projektach doradczych– już mam zakontraktowane 3.
- Wystąpić na minimum 5 konferencjach, mogą być online 🙂
- Zwiększyć ruch na stronie minimum 2 razy.
- Poznawać jeszcze więcej fantastycznych ludzi, a w szczególności tych, z którymi koleguję się dotąd wirtualnie.
- Czerpać jeszcze większy fun z tego co robię 🙂
Podsumowując wszystko
Podsumowując 2020 rok, dla mnie był to wyjątkowo udany. Prawdopodobnie wielka w tym zasługa dwóch elementów: ludzi, którymi się otaczam oraz mojej umiejętności dostosowywania się do zmian. Finansowo był ok, jeśli chodzi o realizacje też, klienci też są super- za to im dziękuję 🙂
A jak Twój rok? Podziel się proszę w komentarzu.
Jeśli się jeszcze nie znamy, zaproś mnie do sieci na linkedin https://www.linkedin.com/in/patryk-jasinski/ a jeśli szukasz więcej wiedzy z zakresu sprzedaży i biznesu, wpadaj również na mój kanał YouTube https://www.youtube.com/channel/UCNh8eyHM14X-2vkPH0Y7apQ
Do zobaczenia za tydzień.
P.


