Robert Cialdini- „Pre-swazja”.

Robert Cialdini- Pre-swazja

Cześć, 

nadeszła wiekopomna chwila, aby zrecenzować kolejną książkę mistrza perswazji/ wywierania wpływu. Ostatnie sześć tygodni spędziłem na studiowaniu (nie przez przypadek piszę studiowaniu, ponieważ książek Cialdiniego się nie czyta, je się studiuje) książki mojego ulubieńca Roberto Cialdiniego „Pre- swazja”. To na pewno książka z gatunku tych, której nie jesteś w stanie przeczytać w dwa dni, ze względu na język, ale też przez natłok informacji, którymi ta książka jest naszpikowana. Każda z osób, z którą rozmawiałem o tej pozycji, mówiła, że nie należy ona do najlżejszych pozycji, i mieli rację. Do rzeczy.

Plusy:
– W książce jest cała masa informacji dla każdej osoby zajmującej się sprzedażą, reklamą czy będącej zawodowo związaną z zarządzaniem ludźmi.
– Bardzo ciekawy wstęp do lektury, opisujący ty, jak Cialdini zauważył różnicę w pisaniu książki, ze względu na miejsce.
– Dzięki tej książce zrozumiesz, jak tworzyć uprzywilejowane momenty do wywierania wpływu.
– Dowiesz się jak kierować uwagę słuchacza na konkretny komunikat.
– Poznasz moc atraktorów i magnetyzerów, które wzmocnią siłę twojego komunikatu.
– Książka również opisuje siłę metafory, czyli silnego narzędzia sprzedażowego.
– Cialdini w swojej książce opisuje nową regułę wywierania wpływu, którą odkrył po wydaniu „Wywierania wpływu na ludzi.
– Jest też powtórka podstawowych reguł wywierania wpływu.

Minusy:
– To zdecydowanie książka, z gatunku tych cięższych, więc jeśli lubisz czytać z włączonym meczem w tle (ja tak lubię) to może nie być to najlepsze rozwiązanie.
– Język miał być przystępny, a moim zdaniem nie jest dla każdego.
– Brakuje mi przykładu zastosowania nowych technik, opisywanych w książce (pewnie będą w kolejnych publikacjach).
– Połowa książki to przypisy.

Reasumując:
Nie bez powodu, zawsze powtarzam, że książki Cialdiniego się studiuje. Jest tu cała masa wiedzy, ale jeśli nie czytałeś „Wywierania wpływu na ludzi”, to usiądź najpierw do niej, żebyś miał na czym bazować. Książka dobra, ale uważam, że Cialdini ma lepsze pozycje.

Do zobaczenia w kolejnym wpisie.
Samych sukcesów.
P.

Zobacz więcej wpisów

Patryk Jasiński

Ze sprzedażą związany od początku swojej kariery zawodowej. Szkoli, motywuje, tworzy skuteczne działy sprzedaży telefonicznej

Wulkan pozytywnej energii, charyzmatyczny, aktywny, dla którego nie ma rzeczy, których sprzedać się nie da. Od początku swojej kariery przeszkolił już ponad 120 zespołów sprzedaży.

Jego hasło to „robię z telemarketerów, ultra-skutecznych sprzedawców”.