A gdyby handlowców szkolić jak… fryzjera?

Trener sprzedaży » Blog » A gdyby handlowców szkolić jak… fryzjera?

A co gdyby handlowców szkolić jak... Fryzjera??

Dzień dobry, 

dzisiejszy wpis o dość nietypowej nazwie powstał podczas mojej ostatniej wizyty u mojej fryzjerki, dlatego taki właśnie tytuł mu nadałem. Można śmiało powiedzieć, że Angelika (którą serdecznie pozdrawiam) jest po części jego współautorem. 

Wizyta u fryzjerki jak każda normalna wizyta u fryzjerki, cięcie, trochę plotek i rozmowy o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie zadałem Angelice pytanie o praktykantkę u nich. Na pewno znacie to, kiedy jesteście u fryzjera, a zaraz przy fryzjerce stoi praktykantka, która cały czas przygląda się waszemu zabiegowi, czasem myje głowy, a po wszystkim zamiata pozostałe włosy z podłogi i czyści narzędzia. Nie inaczej było tym razem, zapytałem Angeliki, jak długo ta dziewczyna jest u nich w salonie, odpowiedziała, że nieco ponad rok. Pomyślałem, kurcze, gdybym ja przez rok stał jak przysłowiowe widły w … to bym oszalał na jej miejscu. W tym momencie pojawiło się w mojej głowie pytanie, czy istnieje procedura szkolenia/ wdrażania praktykantek do zawodu i o to zapytałem Angelikę.

Okazuje się, że proces przygotowywania praktykanta do zawodu fryzjera jest ściśle określony i wygląda on mniej więcej w taki sposób:
Przez pierwszy rok przygląda się, sprząta, czyści sprzęt, ewentualnie przygotowuje farby.
W drugim roku trenuje strzyżenia na specjalnych główkach, kiedy wychodzi, może zapraszać znajomych, których strzyże w ramach treningu.
W trzecim roku strzyże znajomych oraz klientów, którzy wyrażają zgodę.
Cały ten proces można oczywiście skrócić, jeśli osoba jest dostatecznie „kumata” i wyraża gotowość, przyspiesza się działanie na główkach, znajomych i klientach.

No dobra a jak ma się do sprzedaży? A co gdyby w podobny sposób wdrażać handlowców, sprzedawców, telemarketerów do pracy z klientami?

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, może najpierw przytoczę znane mi praktyki wdrażania sprzedawców do pracy:
a) Kilka dni, ewentualnie tygodni, jeśli specyfika branży tego wymaga (np. branże techniczne) przygotowania produktowego. Po nim dzień szkolenia sprzedażowego i jedziemy w teren- niektóre organizacje praktykują tu jazdę z managerem, dyrektorem przez kilka dni, a później do roboty samemu.
b) Znasz rynek, więc przygotuj się do egzaminu produktowego, a później możesz już działać. Na naszej platformie masz też kursy online ze sprzedaży i obsługi klienta.
c) Dzień, dwa przygotowania produktowego, później kilka dni z najlepszym sprzedawcą i do roboty.
d) Najgorszy przypadek- dzień lub kilka szkolenia o produkcie, siadaj koło najlepszego sprzedawcy, posłuchaj, jak rozmawia/ umawia się na spotkania i tu masz listę klientów lub wyszukaj sobie bazy i dzwoń.
* Czasem są jeszcze egzaminy, które nie wiedzieć czemu obejmują tylko część „produktową”- no tak, żeby sprzedać, trzeba wiedzieć wszystko o produktach i jeszcze znać całą historię firmy oraz drzewo genealogiczne założycieli 🙂

A co gdyby sprzedawców szkolić jak fryzjera? Zapytacie jak? Bardzo proszę:
1. Najpierw faktycznie, dajemy mu porcję wiedzy teoretycznej, nie przesadzając też, dostosowując ją do skali rynku- pamiętam jak dziś, kiedy przy prostych produktach tłukli w nas teorię przez 14 dni- to było straszne.
2. Następnie przechodzimy do szkolenia z kompetencji miękkich. Organizujemy szkolenie sprzedażowe i wszystkie inne niezbędne do przygotowania do rozmów z klientem.
3. W kolejnym kroku nasz zespół wcielamy w rolę klientów, żeby przetestować, co dana osoba już potrafi. Najlepiej, jeśli odseparujemy ją od reszty zespołu, żeby nie miał pojęcia kto w danej sytuacji będzie klientem. Po każdej rozmowie „rekrut” otrzymuje indywidualny feedback od doświadczonego sprzedawcy. Sesję powtarzamy przez kilka dni.
4. Teraz dajemy rekrutowi posłuchać doświadczonych handlowców, pomóc im w przygotowaniu ofert, weryfikacji klientów i wszystkich innych czynnościach, które pomogą mu w przyszłości.
5. Kiedy mamy już pewność, że dana osoba posiada skille, aby godnie reprezentować nas przed klientami, prosimy kilku zaufanych klientów, żeby go przeegzaminowali– uwierzcie mi, stali klienci mogą być naszymi najlepszymi mentorami w procesie sprzedaży. Dobrze, żeby osoba wdrażana nie wiedziała, że jest to już obecny klient firmy 🙂
6. Teraz pozwalamy mu na pierwsze telefony, w towarzystwie doświadczonego współpracownika, którego zadaniem jest pomoc w trudnych sytuacjach i feedback.

W ten sposób otrzymujemy gotowego do reprezentowania nas przed klientami handlowca, nieprzeładowanego wiedzą produktową, którą później podnieca się przed klientami, przez pierwsze 30 min rozmowy, nie dając im dojść do głosu „żeby go czasem nie zagięli”. Jeśli czytając ten tekst, mają Państwo wrażenie, że szkoda czasu „doświadczonych handlowców” proszę mi uwierzyć- nie szkoda. Wielokrotnie wprowadzałem podobny proces w swoich zespołach, dla moich ludzi był to czas na oderwanie się i porobienie czegoś innego, oczywiście należy pamiętać, że było to „dla chętnych” a dodatkowo przy założeniu, że nie zaniedbają klientów. Stosowałem tu zasadę wymiany godzinę jeden, kolejną drugi i tak dalej, dzięki czemu nowa osoba mogła poznać naszą firmę oczami kilku osób.

Oczywiście zdajmy sobie sprawę z jednej rzeczy, nie nakłaniam nikogo, żeby przez trzy lata wdrażał swojego handlowca do pracy. Tym postem chcę wzbudzić małą refleksję, na temat wdrażania handlowców w naszej organizacji. Czy zamiast tłuc w nich teorię przez 90% czasu poświęconego na wdrożenie, nie lepiej wypośrodkować to i wdrażać zarówno kompetencje twarde, jak i miękkie? Czy fajnie nie jest, kiedy każdy ze współpracowników może brać udział w takim procesie? Ja widzę same plusy, pod warunkiem, że układamy ten proces z głową.

Jeśli macie swoje sposoby wdrażania pracowników do organizacji proszę, podzielcie się nimi w komentarzu.
Mam nadzieję, że was choć trochę zainspirowałem, jeśli tak łapka w górę 🙂

Wszystkiego, co najlepsze.
Patryk

Potrzebujesz wsparcia? Napisz wiadomość lub zadzwoń

Zainspirował Cię ten post? Podziel się nim ze znajomymi!

Patryk Jasiński

Ze sprzedażą związany jestem, od początku swojej kariery zawodowej. Co ważne, w pierwszej kolejności jestem praktykiem sprzedaży,a dopiero później trenerem sprzedaży i konsultantem biznesowym. Mówią, że ze mnie wulkan pozytywnej energii, charyzmatyczny, bardzo skuteczny. Dla mnie nie ma rzeczy „niesprzedawalnych”, czasem musimy poszukać innego sposobu. Moje motto to ”Sprzedaż to najważniejsza umiejętność XXI wieku”.

Sprawdź podobne wpisy

2 Responses

  1. Ciekawe porównanie , i wdrożenie teorii w praktyce , tak to ma sens każdy menadżer , kierownik powinniśmy pierwszy usiąść i pokazać jak to się robi .

  2. Zdecydowanie się zgadzam 🙂
    Może nieco inaczej ułożyć proces- czasowo, bo nie możemy sobie pozwolić na 3 lata wdrażania, ale zgadzam się, że da się to zrobić 🙂

    Dziękuję za komentarz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Program dedykowany w szczególności dla firm z segmentu B2B. W trakcie tego szkolenia uczestnicy wypracują skuteczne sposoby umawiania się na spotkania handlowe również przebijając się przez sekretariat. Udoskonalą swój proces sprzedaży. Poznają nowoczesne sposoby prowadzenia spotkań handlowych aby, jak największa ilość kończyła się zawarciem transakcji.

To szkolenie dedykowane jest dla wszystkich firm, które pracują na stałym portfelu klientów i chcą nauczyć się, jak wyciskać z relacji jeszcze więcej. W trakcie szkolenia wypracujemy podział klientów na odpowiednie segmenty, aby dostosować do nich sposób i częstotliwość kontaktów. Udoskonalą swój proces sprzedaży. Nauczymy się w jaki sposób budować wartościowe i dochodowe relacje biznesowe. Dodatkowo uczestnic nauczą się zarządzać swoją bazą klientów, aby reagować gdy zmniejsza się aktywność klientów.

Warsztat dedykowany wszystkim firmom, które negocjują kontrakty z klientami w szczególności o wyższej wartości. W trakcie szkolenia uczestnicy nauczą się prawidłowo przygotowywać do negocjacji aby osiągać założone wcześniej cele. Poznają taktyki negocjacyjne i techniki manipulacji kupieckiej, żeby wycisnąć z każdego procesu sprzedaży ile się da. Dodatkowo uczestnicy poznają style negocjatorów żeby umieć dostosować się do każdego z nich i nie doprowadzać do sytuacji konfliktowych.

Warsztat dedykowany w głównej mierze dla małych i średnich firm, których zadaniem jest pozyskiwanie nowych klientów. W trakcie warsztatu uczestnicy nauczą się wyszukiwać nowych klientów, inicjować z nimi kontakt zarówno przez zimne telefony, jak i zimne maila, aby móc wprowadzać ich do swojego lejka sprzedaży. Udoskonalą swój proces sprzedaży. Zdefiniują swój lejek sprzedaży wraz z jego etapami i nauczą się szybko i sprawnie zawierać transakcje. Dodatkowo uczestnicy poznają sposoby generowania nowych klientów przez prowadzenie biznesowych mediów społecznościowych.

Szkolenie dedykowane jest wszystkim firmom, które obsługują swoich klientów zarówno sprzedażowo, jak i reklamacyjnie. W trakcie szkolenia wypracujemy standardy profesjonalnej obsługi klienta. Uczestnicy nauczą się w jaki sposób aktywnie prowadzić klienta w procesie obsługi, dzięki czemu klient chętniej będzie powracał z kolejnymi zamówieniami. Dodatkowo uczestnicy nauczą się, jak sobie radzić z trudnymi sytuacjami z klientem, zyskają większą odporność na trudne sytuacje i nauczą się asertywnej postawy.

Program dedykowany w szczególności dla firm z segmentu B2B. W trakcie tego szkolenia uczestnicy wypracują skuteczne sposoby umawiania się na spotkania handlowe również przebijając się przez sekretariat. Udoskonalą swój proces sprzedaży. Poznają nowoczesne sposoby prowadzenia spotkań handlowych aby, jak największa ilość kończyła się zawarciem transakcji.