Dziś nie piszę pod SEO, dziś piszę dla zabawy 🙂 W dzisiejszym wpisie, chcę przedstawić wam typy najgorszych sprzedawców, jakich miałem wątpliwą okazję w swoim życiu spotkać. Sprawa jest poważna, więc sprawdź, czy nie dotyczy Ciebie 🙂
Czasem przychodzi taki moment na blogu, że masz ochotę napisać dla zabawy, totalnie ignorując algorytmy google i tak jest dzisiaj. Dzisiejszy wpis „typy najgorszych sprzedawców”, jest moją małą wycieczką po świecie sprzedaży i wspomnieniem, jakich papudraków widziałem. Każdy z typów poprę oczywiście pewną historią. Życzę Ci czytelniku- dobrej zabawy 🙂
Typy najgorszych sprzedawców 10 typów
No to lecimy z listą 10 typów najgorszych sprzedawców, jakich spotkałem w życiu.
Ambasador Maroka
Tego znamy wszyscy, choć nie specjalnie przepadam za powiedzeniem, że Rabat to stolica Maroka u nich to credo! Wystarczy, że klient tylko kichnie przy rozmowie o cenie, a oni już jak z karabinu maszynowego „to 5,10,30,50% rabatu Panie!”. Dla nich hasło CCC to świętość i nawet nie próbuj do nich mówić, że są inne parametry w sprzedaży, bo krtań przegryzą!
Przykład z życia wzięty:
Przykładów mógłbym podać całą masę, ale mam jedno combo w połączeniu z Roznosicielem ulotek, więc pozwól, że tam przedstawię wybuchowy mix 🙂
Roznosiciel ulotek
Ich praca przypomina nieco rzucanie rozgotowanym makaronem o ścianę i patrzenie, co się przyklei. Łażą od klienta do klienta, roznoszą katalogi, ulotki itd. Później liczą, że katalog, który zostawili, ma magiczną moc i sam przyciąga zamówienia od klientów- serio 🙂
Historia ze Rzgowa:
Kilka lat temu, byłem na sesji training on the job u mojego klienta z branży odzieżowej w Rzgowie (jedno ze stoisk w „Ptaku”). Rozmawiam z dziewczynami na salonie i nagle wpada ona- Pani pracująca dla firmy dostarczającej wodę do firm. Wpada i mówi:
– „Ja w sprawie wody… Aaa widzę, że macie wodę. To ja zostawię katalog i gdyby coś to dzwońcie”.
Jak myślałem, że już ten latający cyrk się skończył, odwróciła się w futrynie i wypala:
– „I jeszcze jedno- cenami proszę się nie sugerować, dogadamy się”.
Mam jeszcze jedną historię ciekawą z roznosicielem ulotek- link
Zacząłem się zastanawiać przez chwilę, czy ze mną jest coś nie tak?
Zawodowy zadowalcz
Najczęściej używane przez niego zwroty, to: ale będzie Pani zadowolona! Taaak proszę Pana, załatwimy/ ogarniemy. Ten typ, myśli, że zapudruje każdego syfa swoimi zapewnieniami, jak to klient nie będzie zadowolony ze współpracy z nimi.
Będzie Pani zadowolona
Kiedyś mama koleżanki opowiedziała mi, jak pewien przedstawiciel ubezpieczeniowy, przez całą rozmowę klepał jak nawiedzony „będzie Pani zadowolona”. Nagle mama mojej koleżanki mówi:
– No dobra a jak mój mąż umrze?
– To będzie Pani zadowolona 😀
W tym momencie zobaczył, co znaczy prawdziwy gniew kobiety 🙂
Katarynka
Typy najgorszych sprzedawców nie mogły, by nie zawierać tego typu. Znamy ich wszyscy! Chcą zagadać klienta na śmierć- przynajmniej reklamacji nie złoży 😀 Są dalej przekonani, że w sprzedaży trzeba mieć gadane i koniec- jak będę gadał, klient nie zdąży powiedzieć nie i koniec.
6 słów w 4 minuty!
Kiedyś jeden z moich klientów nie dawał rady z jednym sprzedawcą, który chciał zagadać klientów na śmierć. Dostałem od niego próbkę rozmów do odsłuchu. Absolutny rekord świata padł wtedy, gdy przez ponad 4 minuty rozmowy, klient miał możliwość na wypowiedzenie 6 (słownie sześciu) słów!! I żeby nie było- to były odpowiedzi na pytania „czy jest Pan właścicielem XYZ?”. Wtedy stwierdziliśmy, że z tej mąki chleba nie będzie.
Johny Bravo
Kojarzycie Johnego Bravo? W sprzedaży też istnieją! To ci, którzy są przekonani, że urokiem osobistym sprzedadzą wszystko i każdemu! Często wśród kobiet może objawiać się to niestosownym strojem- tłumaczyć chyba nie trzeba 🙂
Historia Magdy:
Kilka lat temu zadzwoniła do mnie Magda, która wtedy pracowała w jednej z firm szkoleniowych. Zadzwoniła, ponieważ wiedziała, że parę miesięcy wcześniej szkoliłem pewną dużą firmę (branży nie zdradzę) i poprosił ją o to jej szef, który wiedział, że ich szkoliłem (akurat nie przedstawicieli handlowych, a sprzedawców telefonicznych). Szef poprosił Madzię, żeby zapytała, czy znam kogoś tam „na górze”, bo jeśli tak mam powiedzieć, żeby Pani przedstawicielka XYZ cytuję „prestała się ubierać jak k#$@”. O tyle ile w niektórych branżach może to jeszcze działać (na szczęście coraz mniej), o tyle w biznesie trzeba wyglądać, jak w biznesie.
Drogeria
Strój, strojem, ale nieodpowiednio dobrane kosmetyki, czy makijaż też mogą razić 🙂
Historia domestosa i skoczni:
Obie historie przydarzyły się kiedy byłem u moich klientek. Jednego razu siedzę u klientki, a ta po odebraniu telefonu mówi do jednej z dziewczyn „zaraz domestos podjedzie”. Okazało się, że Pan używał tak śmierdzących perfum, że cała firma na niego domestos wołała… Innym razem klientka mówi po wejściu przedstawicielki handlowej „ooo skocznia przylazła”. Okazało się, że Pani ma tak zaczesane rzęsy, że wyglądają, jak skocznia- i to mamucia 🙂
Logistyk
Nie wiem, czy nie powinienem ich nazwać „romantykami”. Mają nieodpartą chęć – jeżdżenia do klientów, nawet wtedy gdy wielkość zamówienia ni w ząb się nie opłaca, a i klient nie jest perspektywiczny. Często mówią, że z klientem to trzeba sobie w oczy spojrzeć, stąd zastępcza nazwa romantyk 🙂
Gdańsk- Kraków? Ogarnę!
To prawdziwa historia, która wydarzyła się u mojego klienta. Jeden z jego handlowców leciał z Gdańska do Krakowa po zamówienie za 237zł brutto. Aż chce się przytoczyć słynne powiedzenie „kto nie okrada pracodawcy, okrada własną rodzinę”.
Gwarancja do bramy
Mógłbym nazwać go też „Struś pędziwiatr”, ale tekst „gwarancja do bramy i się nie znamy” lepiej ich obrazuje. To chyba te typy najgorszych sprzedawców, których nie lubimy najbardziej! Powiedzą wszystko, żeby sprzedać, a później, jak kamień w wodę.
Handlarze aut:
Tu historii przytaczać nie trzeba, wystarczy przytoczyć słynne powiedzenie handlarzy autami, że każdy szanujący się handlarz napełnia klimatyzację- propan butanem… Uważajcie.
Głuchy telefon
Ich naczelne hasło, to „odebrać od klienta? A na co to komu? A dlaczego?” cytując klasyka. Głuchy telefon to ten rodzaj sprzedawcy, do którego choćbyś nie wiadomo jak błagał- nie dodzwonisz się nigdy. Co ciekawe te osoby również bardzo często nie odbierają, a co gorsza nie oddzwaniają w swoich godzinach pracy- taki typ 🙂
Historia mojej książki:
Jak zapewne wiecie, jestem na etapie wydawania książki i ciekawa historia przydarzyła się, kiedy szukałem drukarni, która zajmie się drukiem. Została mi polecona pewna drukarnia, gdzie owszem miła Pani odebrała telefon, umówiła się na wysłanie oferty do mnie- i cisza. Później nie odebrała kilku moich telefonów z rzędu. Następnie po entej próbie odebrała i ona już ją wysyła, oczywiście jej nie dostałem. Później już tylko brak odpowiedzi zarówno na telefony, jak i smsy, czy maile. Zlecenie dostała inna drukarnia- trudno 🙂
Fanatyk
Jest tak nawiedzony na punkcie tego co sprzedaje, że nie prekonają go żadne racjonalne argumenty, że możesz nie chcieć. Jego produkty/ usługi są najlepsze na świecie i nie wyobraża sobie- jak możesz nimi nie być zainteresowany- są najlepsze, a Ty się gówno znasz!
Historia Marka:
Daleko szukać nie trzeba, wystarczy spojrzeć na osoby nawiedzone w branży MLM (oczywiście znam też takich, którzy swoją pracę wykonują świetnie i pozdrawiam ich). Najczęściej jakiegokolwiek argumentu nie przedstawisz, że nie chcesz, odeprą to którąś z wyświechtanych śpiewek. Moje ulubione kiedy mówisz, że ten biznes nie jest dla ciebie, to: całe życie chcesz pracować na czyjeś marzenia? 😀
A jakie Ty znasz ciekawe przypadki w sprzedaży?
Jestem ciekaw, jakie wy dorzucilibyście typy najgorszych sprzedawców- podzielcie się proszę w komentarzu 🙂 Jednocześnie Ambasadorów Maroka odsyłam do tego tekstu, żeby im się ciut w głowach poukładało: link
Mam nadzieje, że dobrze się bawiłeś/aś- jeśli tekst zainspirował- podaj go dalej!
Do zobaczenia za tydzień.
P.

